foto
IBANEZ ROADSTAR II SERIES RS 505 BS
nr J831167
rok 1983
Ciekawa gitara z grupy Roadstar Deluxe wyprodukowana dla Ibaneza w japońskich zakładach FujiGen, z klonową szyjką z chromowanymi, tak jak pozostały osprzęt maszynkami Smooth Tuner II Gotoha na firmowej główce z dwoma dociskaczami strun i 21-progową, palisandrową podstrunnicą z punktowymi markerami, przykręconą czterema wkrętami do olchowego korpusu z chronionym bindingiem, wzorzystym, klonowym topem w kolorze Brown Sunburst, bez pickguardu, za to z trzema zawieszonymi 3-punktowo na oddzielnych ramkach jednocewkowymi przetwornikami Super Power 6 Alnico (na podobnym kremowym wsporniku zamontowano też ich 5-pozycyjny przełącznik) oraz dwustronnym, ale jeszcze nieblokowanym tremolem Hard Rocker; warto tu zwrócić uwagę na magnesy przetworników o powiększonej do 1/4" średnicy (podobnie jak w jednocewkowcach Quarter Pound Seymoura Duncana), a także na sposób mocowania strun w tremolu bezpośrednio pod siodełkami (w trybie Wraparound) oraz na unikatowe zaczepienie tegoż tremola na trzpieniach (tradycyjne noże zastąpiono tu lekko wklęsłymi wałkami), tuleje tych trzpieni wprasowano w drewno korpusu gitary jeszcze przed(!) przyklejeniem płyty wierzchniej; gitary RS 505 produkowano w latach 1983-84, towarzyszyły im też tańsze wykonania RS 405, bez bindingu, ale z biało-czarno-białym pickguardem; po ugodzie sądowej w roku 1977 pomiędzy Gibsonem, a Ibanezem „pirackie” firmy (głównie z Japonii) stopniowo zaprzestawały nagminnego dotąd kopiowania gitar i basów Gibsona, Fendera czy Rickenbackera kończąc tym samym erę „lawsuit”, część z nich całkowicie zakończyła działalność, część nawiązała bliższą, legalną już współpracę z amerykańskimi powodami, a część, z Ibanezem na czele, poszła swoją drogą, Ibanez, który już kilka lat wcześniej, jakby przeczuwając taki obrót spraw, zaczął stopniowo zmieniać w swoich gitarach kształt elementów będących przedmiotem sporu, tworząc w końcu oryginalne i w znacznej części własne konstrukcje w seriach: Artist, Professional czy RG, i co ważne, pozyskał kilku znanych gitarzystów do promocji specjalnie przygotowanych wg ich sugestii instrumentów, tak więc, w rezultacie Ibanez przekuł niekorzystny dla siebie wyrok w znaczący sukces ekonomiczny, a co za tym idzie awans do światowej czołówki producentów.
foto foto foto foto foto foto foto foto foto foto foto foto foto foto foto foto foto foto foto foto foto